Boczi

Myśli nieuczesane

Jakość relacji jest tym lepsza, im więcej dajesz drugiej stronie

Przystępując do zmiany, należy zacząć od samego siebie. Nie można rozpocząć zmiany z zamiarem „naprawy wszystkich wokół” i oczekiwać, że przyniesie to pożądane rezultaty. Naprawdę można zmienić jedynie samego siebie.

Jeszcze nikomu nie zdarzyło się nic pięknego w życiu od patrzenia w ekran

Każdy król potrzebował błazna. Błazen mógł powiedzieć to, za co każdy inny został by natychmiast stracony. Dzięki błaznowi, król zachowywał kontakt z rzeczywistością

Wyłącz swoje wewnętrzne radio i po prostu słuchaj

 

Trudna umiejętność słuchania

Wydaje mi się, że mamy kłopot z dyskusjami. Szczególnie z takimi trudnymi, które dotykają fundamentów naszych przekonań. Widzieliście to na pewno wiele razy. Pada jakiś drażliwy temat, identyfikują się dwie grupy oponentów i zaczyna się jatka. Następuje próba przekonania, krytyka oponentów, eskalacja emocji i w najlepszym przypadku zmiana tematu. Czy można inaczej?

Czytaj dalej

Gdzie się podziewa młodzież, przyszłość narodu

Wakacje to wspaniały czas na obserwację. Zmieniamy miejsce przebywania, zmieniamy towarzystwo, nie mamy tylu zajęć i mamy nudę, która pozwala nam obserwować i myśleć o dziwnych rzeczach.

W trakcie wakacji odzyskałem wiarę w młodzież. Ale po kolei…

Czytaj dalej

Osiemnaście niezawodnych przepisów na demotywację

Nie znam dobrej i niezawodnej metody na motywację. Jeśli ktoś zna – bardzo chętnie poszerzę swoje horyzonty i nabędę nową wiedzę. Patrząc jednak, co opowiadają różni trenerzy na szkoleniach i seminariach maści wszelakiej – nikt do końca nie wie, jak to z tą motywacją jest i jak ją w sobie wykrzesać. Nawet zaczęło się ostatnio mówić, że nie można nikogo zmotywować, bo wynika to z jego wewnętrznej siły a z tą lepiej nie manipulować.

Jeśli wiec nie umiemy się zmotywować, może znajdzie się niezawodny sposób na utratę motywacji? Tu powinno być łatwiej.

Poniżej znajdziecie mój subiektywny przepis na to, jak stracić motywację skutecznie i na długo. Dla poszukiwaczy demotywacji życiowej – przepis marzenie. Poszukiwacze motywacji pewnie potraktują to wspaniałe dzieło jako mapę raf do omijania, ale na tych dziwaków nic nie poradzę.

A więc jedziemy z czarnym wozem.

Czytaj dalej

Zaglądanie blogerkom w majtki

Ostatnio modne stało się zaglądanie blogerom w majtki. Znaczy w PITy czy portfele. Wszystko zaczęło się od artykułu-prowokacji na blogu Polacy-Rodacy, którzy chcąc zabłysnąć zrobili przegląd ofert znanych blogerów i blogerek modowych. Artykuł kiepski i bez sensu – brak przemyśleń własnych, brak jakiegokolwiek obiektywizmu. Brakowało tylko na końcu zachęty do linczu w stylu „Wy juz wiecie, co z nimi zrobić”.

Całość pewnie przeszła by bez echa, gdyby nie Karolina Korwin Piotrowska, która do całości doprawiła swój zjadliwy komentarz, który w jasnych słowach sugerował, że to wielka żenada, że takie miernoty tłuką taką kasiorę a nawet słabi dziennikarze piszą lepiej niż szafiarki. Tyle starczyło. Jad rozlał się po narodzie i nawet skazanie byłego szefa CBA nie wywołało takich emocji.

Czytaj dalej

Lubię kiedy kierowcy na drodze przewidują ruchy innych

Sytuacja.

Z dużą drogą łączy się mniejsza. Taki wjazd jak na autostradę. Po prawej stronie pojawia się dodatkowy pas ruchu dla włączających się do ruchu.

Z uliczki wyłania się samochód pragnący zostać uczestnikiem większej, lepszej a może nawet szybszej drogi. Nieśmiało się przesuwa wzdłuż swojego pasa ruchu. Dla ubarwienia nazwijmy go Kowalskim, jak kto woli.

Duża droga jest mało obciążona. Ot kilka samochodów. Jednym z tych samochodów, prawym pasem (bo duża droga, jak to duża droga ma dwa pasy ruchu w każdą stronę – a kto dużej zabroni) jedzie sobie drugi kierowca. Dla dramatyzmu sytuacji i łatwości myślenia nazwijmy ją (no bo to ona dla równowagi) Malinowską.

Malinowska, widząc nieśmiałego Kowalskiego, który wychynął z dróżki-maluszki, oraz widząc, że ma dość dużo miejsca dookoła, robi prosty manewr. Zmienia pas na lewy, oddać rozpędzającemu się Kowalskiemu prawy pas do jego dyspozycji.

Lubię to, co zrobiła pani Malinowska. Do dla mnie jest jeden z mierników odróżniających kierowców od posiadaczy uprawnień. Świadomość całej sytuacji, współodpowiedzialność za ruch, życzliwość i uprzejmość.

Takie detale pokazują bardzo wiele.

« Older posts

© 2017 Boczi

Theme by Anders NorenUp ↑